Liczniki odwiedzin
Blog > Komentarze do wpisu

Wnerw.pl

Minęło kilka dni od expose' Premiera. Przez ten czas kilka razy brałem sie za komentarz, niestety każda z prób odniesienia się do tematu wywoływała obraz wykresów warszawskiego indeksu giełdowego i serię bardzo niecenzuralnych określeń rzeczywistości.  Niby wystąpienie Premiera powinno uspokoić rynek (poza przemysłem wydobywczym i pokrewnymi) wszak zapowiedziane są reformy (w tym nieśmiertelny KRUS), ale ...Mam wrażenie, że duża część obserwatorów zdaje sobie sprawę z tego, że gdy premier Donald Tusk zapowiada reformy oznacza to, że poradził mu to Ostachowicz. Skład rządu jest bardziej miarodajnym wskaźnikiem zapału sanacyjnego niż najpiękniejsze nawet słowa. Gabinet ten jest gabinetem czysto politycznym nie eksperckim może to przynieść dobre efekty, ale ryzyko z nim związane jest na tyle duże, że w kiepskim ekonomicznym otoczeniu wzbudza on poważne zaniepokojenie. Najpoważniejszym problemem polskiej gospodarki jest koszmarny system prawno-administracyjny, przegniły aparat państwowy i kompletnie nieracjonalne gospodarowanie środkami budżetowymi. O kondycji państwa polskiego w sposób arcy adekwatny świadczą  też wydarzenia 11 listopada -kompletna bezradność wobec hołoty, bandyckie działania policjantów, hucpa i zakłamanie organizatorów, kpiny z rzetelności dziennikarskiej. W dniu święta narodowego (w Warszawie) skompromitowały się wszystkie biorące w tym udział strony. 

 

A teraz coś z zupełnie innej beczki - dziś do Lublina przyjeżdża zastępca przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP Robert Biedroń. To ważne wydarzenie będące miarą otwartości i nowoczesności tego miasta. Przykre jest to, że w naszym mieście przyjazd przewodniczącego KPH zakrawa na rewolucję społeczną. Niestety  Lublin największe miasto na wschód od Wisły i silny (niestety głównie ilościowo) ośrodek akademicki z roku na rok dramatycznie traci na znaczeniu w każdej dziedzinie. Jeśli już pojawiają się w ogólnopolskich środkach przekazu wieści stąd to dotyczą one niegospodarności włodarzy, pijanych matek, antysemityzmu czy wyskoków pseudonaukowców z KUL. Pamiętam mój zachwyt nad miastem kiedy przyjechałem tu rok temu i zadziwienie powszechnym marazmem obywateli, słynne - "tu się nie da". Po kilkunastu miesiącach jedno i drugie opadło, najpierw zdziwienie - rzeczywiście -mało co się tu udaje, później zachwyt ( trudno spokojnie patrzeć na tak straszliwe marnotrawstwo potencjału).  A wracając do spotkania  z posłem Biedroniem nie chcę się uprzedzać, więc pozostawiam swój umysł czystym, chłonnym i ...pójdę, posłucham mając nadzieję, że będzie ciekawie.

Ps. Spotkanie jednak się nie odbędzie, Lublin traci szansę na rewolucję społeczną. Cóż, można zrozumieć pana posła - z Warszawy łatwiej dostać się do Lubljany niż do Lublina.

czwartek, 24 listopada 2011, ankhastyl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: