Liczniki odwiedzin
Blog > Komentarze do wpisu

Przepraszam za Lublin

 Krytykowałem lewicę teraz powinien przyjść czas na "ukłon" w kierunku prawicy. Szczerze mówiąc zacząłem nawet tworzyć szkic krótkiego felietonu,niestety,a może na szczęście spojrzałem na wiadomości z Lublina.Suma sumarum dotyczą one polskiej prawicy więc tak czy inaczej nie zboczę z tematu zanadto. Na początek przytaczamy stanowisko radnych Lublina (przyjęte jednogłośnie!) w sprawie "obrony krzyża"

"Ponad tysiąc lat temu, poprzez przyjęcie chrztu świętego, książę Mieszko włączył swoje państwo w zachodni krąg kultury chrześcijańskiej. Ten historyczny moment powszechnie uważany jest za początek polskiej państwowości, której symbolem obok białego orła stał się od początku krzyż. Te dwa nierozerwalne elementy naszej tożsamości narodowej towarzyszyły nam przez wieki i pokolenia, stając się – zarówno w chwilach tryumfu, jak i klęski – znakami naszej wolności lub dążenia do niej. To z krzyżem trzymanym na piersi przedstawił naszego pierwszego władcę Jan Matejko, na krzyżu od wieków opiera się na swej kolumnie Zygmunt III Waza, to w imię krzyża z odsieczą Wiednia przybył Jan II Sobieski, z krzyżem w ręku prowadził do walki z bolszewikami ks. Ignacy Skorupka. Ogromne krzyże upamiętniają Palmiry, Katyń, poznański czerwiec, gdański grudzień i lubelski lipiec. Formę krzyża mają ordery i odznaczenia za zasługi zarówno wojenne, jak i cywilne. Do krzyża odwoływali się w swej twórczości najwybitniejsi twórcy kultury polskiej. Krzyż wreszcie wpisany jest w polski krajobraz, znacząc nie tylko rozwidlenia dróg, ale także wszelkie miejsca pamięci. Przed czternastu laty, 6 czerwca 1997 roku w cieniu krzyża na Giewoncie, Jan Paweł II dziękował Bożej Opatrzności za to, że krzyż po latach niemieckiego, sowieckiego i komunistycznego zniewolenia powrócił do szkół, urzędów publicznych i szpitali. Papież wzywał by krzyż tam pozostał i przypominał o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, i gdzie są nasze korzenie; by był świadkiem miłości Boga do człowieka, która w krzyżu znalazła swój najgłębszy wyraz. Ojciec Święty z wielką determinacją wołał do swych rodaków: "Nie wstydźcie się tego krzyża. Starajcie się na co dzień podejmować krzyż i odpowiadać na miłość Chrystusa. Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym.” Pamiętając o roli krzyża w dziejach Polski, w imię szeroko rozumianej tożsamości kulturowej Polaków, Rada Miasta Lublin VI kadencji, zebrana w dniu 24 listopada 2011 roku na swej XV sesji, staje w obronie krzyża wszędzie tam gdzie jest on dziś atakowany, wyszydzany i gdzie podejmuje się próby jego usunięcia. Rada, pomna słów Honorowego Obywatela Lublina, sprzeciwia się planom ograniczenia obecności krzyża w życiu publicznym, wyrażając także swoją dezaprobatę wobec wszystkich, którzy w imię swoiście pojętej artystycznej wolności słowa bezczeszczą krzyż, jak również wszelkie inne symbole religijne Radni Rady Miasta Lublin, z miasta z którym przez ponad ćwierć wieku ściśle związany był Błogosławiony Jan Paweł II, ślą apel: byśmy jako naród pozostali wierni uniwersalnemu nauczaniu największego z Rodu Polaków, nie tylko w dniach żałoby, czy chwilach rocznicowych lecz stale, w naszej nie zawsze łatwej codzienności."

Lublin się wyludnia,brakuje pracy dla absolwentów czterech tutejszych uniwersytetów. Przed wojną jeden z najważniejszych ośrodków (i to nie tylko w Polsce) myśli żydowskiej - dzisiaj słynie z antysemickich ekscesów. W dwudziestym wieku dwukrotnie w tym mieście(po wojnach) rząd miał tu swoją siedzibę.W dwudziestym pierwszym wieku miasto omijają planowane(!)autostrady nawet droga szybkiego ruchu jest dopiero "w budowie". Starówka jedna z najpiękniejszych w Polsce to katastrofa budowlana in spe. Panowie radni jak Wam (przepraszam za przekleństwo) kurwa nie wstyd?! Wasze działania, których powyższa uchwała jest kwintesencją to obraza i kara niewspółmierna do winy dla mieszkańców- Waszych wyborców.Zapyta ktoś- "gdzie wina rodu lubelskiego?"-to myśmy ich wybrali (aż cieszę się,że moi kandydaci nie weszli,nie muszę sobie pluć w twarz). Dobrze chociaż, że lubelski samorząd należy do najtańszych w kraju - wszak za tak niska jakość nie ma prawa dużo kosztować. Żeby tego było mało to lubelski eurodeputowany wymieniony został jako kandydat na wiceprzewodniczącego PE z ramienia Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.Niby powinno to cieszyć, a jednak wstyd. Głupio nam było jak go wybrali,ale jak mawiała mama Foresta Gumpa "życie jest jak pudełko czekoladek... shit happens". Pan europoseł zasłynął m.in., a raczej najbardziej wytoczeniem procesu autorowi niepochlebnej recenzji pracy naukowej. Jeśli to ma być kandydat naszej prawicy, to... "Chociaż, z drugiej strony..." Jak mawiał Tewie Mleczarz - pan profesor Piotrowski jest kandydatem ze wszech miar adekwatnym do reprezentowania swojej formacji. Miałkość moralna i intelektualna, brak dorobku lub kompetencji... Typowy przedstawiciel PiS i dzisiejszego KULu tylko czy warto ogłaszać to całemu światu? Po tym wszystkim nawet nie warto odnosić się do fachowej ekspertyzy znaku "zakaz pedałowania",kolejna kompromitacja wpisująca się w nieustanny ciąg lubelskich wpadek.

Reasumując: co prawda lewica zazwyczaj kończy jako własna karykatura, ale prawica przynajmniej w Polsce tak zaczyna więc z dwojga złego lepiej wybrać ...MONARCHIĘ

poniedziałek, 28 listopada 2011, ankhastyl
Tagi: Lublin

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/12/10 09:37:12
No wlasnie Michale. Dobry król nie może być zły !!