Liczniki odwiedzin
Blog > Komentarze do wpisu

Ciasto w łaty

Parę dni temu odkryłam fajny przepis na ciasto, recepturę dostałam od siostry, a ta z kolei znalazła je w jakiejś broszurce. Piekła je już z powodzeniem kilka razy. Spróbowałam i ja...

jajka 5-6  (w zależności od tego jak duże),

niecała szklanka cukru,

mąka 1 szkl,

olej 1/2 szkl,

proszek do pieczenia 2 płaskie łyżeczki,

wiórki kokosowe 1/2 szkl,

mak 1/2 szkl,

kakao 2 łyżeczki,

zmielone orzechy włoskie 1/2 szkl,

dżem -truskawkowy, porzeczkowy, kilka łyżek,

masa-maślana, karpatkowa, nutella,odpowiednia ilość do przełożenia jednej warstwy i do posmarowania wierzchu i boków,

pokruszone orzechy włoskie, wiórki kokosowe- do posypania

 

 

Oddzieliłam żółtka od białek, dodałam do nich szczyptę soli dla lepszego ubicia. Ubijałam najpierw na sztywno, następnie z cukrem, potem olejem, żółtkami. Wsypałam przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem. Potem nastąpił najżmudniejszy etap przygotowywania -wzięłam cztery miseczki i do każdej dałam inny  'smak'- pół szklanki zmielonego blenderem maku, pół szklanki zmielonych orzechów włoskich, a także wiórki i kakao tak, że miałam 5 misek. Na wysmarowanej i wyłożonej papierem okrągłej formie tworzyłam kleksy z poszczególnych warstw, uważając by ich zbytnio nie pomieszać. Piekłam ok 40 minut w średnio nagrzanym piekarniku. Po paru godzinach od wyjęcia przekroiłam je na trzy warstwy- przełożyłam dżemem (truskawkowym) i masą karpatkową, a raczej kawową. Posmarowałam również wierzch i boki. Posypałam podprażonymi, pokruszonymi orzechami włoskimi i wiórkami. 

Z niecierpliwością czekaliśmy do rana, by móc uszczknąć kawałek do kawy. Nie jestem fanką ciast -przekładańców, a tu proszę miłe zaskoczenie i nie tak znowu wiele zachodu..

 

środa, 02 listopada 2011, ankhastyl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
kultekiewiczanka
2011/11/03 14:00:45
Wygląda pysznie. Moja siostra dobrze piecze, bo ja to nie bardzo, ale jeść lubię.